80
Tak, wiem że jest to filmik z tok tonga, ale chciałbym pokazać wam patologie jaka nadal szerzy się w polskich serwisach i warsztatach, temat osobiście mnie chwyta za serce bo sam jeżdżę Subaru, moje auto daily, ale też pakuje w nie całe serce i oszczędności. Właściciel pojazdu jest członkiem rodziny tej marki w Polsce, forumowicz i zajawkowicz, temat głośny jeszcze bez finału, sprawa będzie pewnie ciągnęła się latami po sądach, uważajcie dzidki na swoje cztery kółka, a ja wypierdalam. 
Poniżej nagranie z próby odebrania auta z warsztatu, oraz interwencja policji.
0.069546937942505