Ciekawostka na dziś: wiecie, że 10 kwietnia pamiętnego roku w Smoleńsku, my Polacy, mieliśmy naszego rodaka który wg standardów prokuratury czy ki chuj kogo bo nie żyję prawem, miał status "naocznego świadka"? Wydaje się to dość ciekawe, w końcu taka postać mogłaby naprawdę jako jedyna zeznać coś naprawdę konkretnego, patrząc na to z naszego polskiego punktu widzenia, bo z wiarygodnymi ruskimi to sorry ale jak jest każdy może zobaczyć.
Niestety! :-(
Nasz naoczny świadek tego wydarzenia, jeszcze przed złożeniem oficjalnym zeznań w śledztwie postanowił popełnić samobójstwo. Jak na złość - zrobił to w weekend, więc sekcję zwłok można było przeprowadzić dopiero po dwóch dniach.
Niestety! :-(
Nasz naoczny świadek tego wydarzenia, jeszcze przed złożeniem oficjalnym zeznań w śledztwie postanowił popełnić samobójstwo. Jak na złość - zrobił to w weekend, więc sekcję zwłok można było przeprowadzić dopiero po dwóch dniach.
Remigiusz Muś, członek załogi jaka-40, który na godzinę przed tragedią wylądował na lotnisku Siewiernyj.