Polityka
2 l
26
Poważna dyskusja. Jakie widzicie rozwiązania dla rolnictwa?
System dopłat rolniczych czy stałych cen niektórych produktów wprowadzano po wojnie, żeby wspomóc ludzi dotkniętych nieszczęsciem i zapewnić bezpieczeństwo żywościowe. Po latach, w miarę wzrostu globalizacji, dopłaty mają zapewnić pozostanie rolnictwa na własnym teretorium, które w wyniku procesów czysto rynkowych przeniosłoby się tam, gdzie jest bardziej opłacalne. Równolegle rośnie świadomość konsumentów, którzy popierają ograniczenia np. stosowanie niektórych szkodliwych środków czy brutalnych praktyk. Całkowite urynkowienie moim zdaniem przyniosłoby następujące skutki: 1.Przeniesienie części produkcji do miejsc gdzie jest ona bardziej opłacalna 2.Silną specjalizację czyli zmianę struktury gospodarstw z rodzinnych na profesjonalne przedsiębiorstwa. Moim zdaniem społeczeństwo byłoby przeciwne obu procesom, gdyby zapytać o zdanie, ludzie odpowiadają, że wolą jeść od żywność wyprodukowaną w gospodarstwach o tradycyjnej strukturze rodzinnej, w rzeczywistości jednak w sklepach wybierają tańsze produkty oferowane przez bardziej wyspecjalizowane gospodarstwa.
System dopłat rolniczych czy stałych cen niektórych produktów wprowadzano po wojnie, żeby wspomóc ludzi dotkniętych nieszczęsciem i zapewnić bezpieczeństwo żywościowe. Po latach, w miarę wzrostu globalizacji, dopłaty mają zapewnić pozostanie rolnictwa na własnym teretorium, które w wyniku procesów czysto rynkowych przeniosłoby się tam, gdzie jest bardziej opłacalne. Równolegle rośnie świadomość konsumentów, którzy popierają ograniczenia np. stosowanie niektórych szkodliwych środków czy brutalnych praktyk. Całkowite urynkowienie moim zdaniem przyniosłoby następujące skutki: 1.Przeniesienie części produkcji do miejsc gdzie jest ona bardziej opłacalna 2.Silną specjalizację czyli zmianę struktury gospodarstw z rodzinnych na profesjonalne przedsiębiorstwa. Moim zdaniem społeczeństwo byłoby przeciwne obu procesom, gdyby zapytać o zdanie, ludzie odpowiadają, że wolą jeść od żywność wyprodukowaną w gospodarstwach o tradycyjnej strukturze rodzinnej, w rzeczywistości jednak w sklepach wybierają tańsze produkty oferowane przez bardziej wyspecjalizowane gospodarstwa.