14
Dzidki, wrzucałem wam jakiś czas temu post o znalezionej kocicy porzuconej na środku ulicy.  https://m.jbzd.com.pl/obr/3401568/opowiesc-wigilijna

 kot w wyniku powikłań stracił wzrok i jednak go nie odzyska, mało tego, dochodzą nowe problemy, ostatniej nocy zaczął się dusić, dziewczyna pojechała z nim do kliniki okazało się, że ma problemy z nerkami, sercem i płucami a czekają ją jeszcze inne badania, ostatni tydzien dostawała kroplówki i zastrzyki, próbowałem dziewczynie przemówić do rozsądku, że nie stać nas na leczenie tak rozpierdolonego kota, wydałem już 2k żeby jej pomóc z tym kotem, ale to nadal za mało więc wpadła na pomysł by założyć zbiórkę, no i uznałem, że w tym dniu walentynek moge dać najcenniejsze na co wpadłem, czyli wasze wsparcie i postanowiłem wam podlinkować te zrzutkę 

https://pomagam.pl/4cac46

Brzydzę się żebractwem i jest mi wstyd, że to tu wrzucam, ale chcę chociaż pokazać, że próbowałem. Tyle wypierdalam bo rano trzeba wstawac na budowę, z fartem.
Była opowieść wigilijna teraz jest walentynkowa
0.05511999130249