17
Kurwaaa jak ja nienawidzę robić w ogrodzie i zawsze się wkuriwam jak ktoś z bloku mówi hehehe ale bym sobie w ogródku popracował jakbym miał taki domek. Ogród a jeszcze gorsze duży ogród to kurwa skaranie boskie a jak jeszcze wgl najlepiej ktoś z rodziny kto w nim nie musi pracować sobie wymyśli, że tu ma być posadzona trawa a tu kwiatek a tu drzewko a tu inny chuj muj kurwa grządki z marchewką. 

Dosłownie koszenie trawy to największa strata czasu we wszechświecie

Oczywiście w chuj roboty w wyrywaniem chwastów bo te zielone chuje przebijają się przez dwie warstwy agrowłókniny i kamyczki. 

już nawet zmobilizowałeś się do tego koszenia bo stary wyznaczył ci to bojowe zadanie w niedziele kosisz kosisz i JEB jakaś łodyszka o której posadzeniu zapomnieli ci powiedzieć trafiła pod nóż kosiarki i wielki lament nad łodyszką 

chciałbyś może palenisko by raz na dwa lata ognisko sobie odpalić? jeb to też zarośnie chwastem w 2 tygodnie.

oczywiście kto się zajmuje ogrodem albo ojciec albo najstarszy syn

jak gadam z moją babą i ona mówi "Anon ale bym chciała abyśmy w przyszłości mieli taki ogródek jak twoi albo moi rodzice" to mnie szlak jasny trafia. kumacie? ona by chciała. Bo ona nic w nim by nie musiała robić a na dodatek miałaby pretensje, że nie jest zrobione.

idealny ogródek to 100m2 sama trawa na planie kwadratu z grilem gazowym i nic więcej że koszenie zajmuje 10 min i nie trzeba się z chwastami jebać.

pamiętajcie praca w ogródku czyni wolnym czy coś takiego a ludzie lubiący pielęgnować ogródek to zboczeńcy. koniec przekazu
0.27944493293762