3
> Późne lata 70 środek lata, ty (lvl 21) i twój najlepszy ziomek Mario (lvl 23) postanowiliście wyruszyc na przygodę życia do Kołobrzegu
> Z powodu ogólnego komunizmu morze widziałeś tylko na pocztówkach jeśli jakaś trafiła do twojego zadupia, biedy nigdy nie klepałeś bo tate ustawiony jako prokurator ale pokazywanie dobrobytu w tych czasach to też nic dobrego
> Rodzice Mario a właściwie jego stary po długiej rozmowie i przekupieniu alkoholem pozwala wam w końcu pożyczyć malucha, trochę mu się nie dziwisz bo auto kochał bardziej niż syna ale alkohol robi swoje
> Umawiasz się z Mario że wyruszycie wczesnym rankiem w niedzielę i stamtąd prosto do Kołobrzegu 
> Mija parę dni ale w końcu przychodzi ten wyczekiwany dzień, równo o 6 rano zrywasz się na równe nogi i o 6:15 czekasz już ma ustalonym miejscu na Mario
> Przyjeżdża twój przyjaciel wsiadasz do środka i jedziecie
> W połowie miasta zdajecie sobie sprawę że żadne z was nie wzięło mapy więc zahaczacie o babcie Mario żeby pożyczyła wam mapę Polski ja parę dni 
> Koniec w końcu do Kołobrzegu dojeżdżacie we wtorek rano bo okazało się że mapa która pozyczyliscie jest już od prawie 20 lat nieaktualna, więc główna nawigacja było pytanie o drogę z miasta do miasta mieszkańców
> Pierwsze co robicie po minięciu znaku Kołobrzeg to zapytanie przechodnia w którą stronę nad morze
> Po dotarciu na plażę wychodzisz z auta i wbiegasz do wody 
> Mijają kolejne dni a wy z Mario śpicie na plaży przy ognisku i pieczecie wcześniej złowione ryby, wasza dieta głównie polega na wódce i rybach 
> Pewnego dnia opalając się na plaży Mario mówi
"Stary widzisz ten transportowiec płynący jakieś 2km od nas" 
> Odpowiadasz że tak
> Po nazwie statku "Keihäs" stwierdzacie że statek płynie do Finlandii 
> W raz z Mario wpadacie na zajebisty pomysł jak wyrwać się z komunistycznego państwa i zacząć nowe życie w Finlandii 
> Stwierdziliscie że najlepszym sposobem na dostanie się do tego pływającego państwa będzie popłynięcie do statku który właśnie stał w miejscu i wejście po kotwicy do środka, przeczekaniu i po dotarciu do celu szybkiego spierdolenia w miasto
> Bez zastanowienia rzucacie wszystko co mieliście do malucha i wskakujecie do wody 
> Po przepłynięciu kilometra zdajecie sobie sprawę że to nie takie proste jak wam się wydawało ale w obie strony zostało wam tyle samo a po jednej stronie jest komuna zaś z drugiej normalne życie
> Wybór był prosty.
> Po podplynieciu do statku na odległość 50 metrów obrażacie go i od strony morskiej pustki wchodzicie po łańcuchu od kotwicy 
> Jedyne co wam zostało to czekać na  dopłynięcie do celu 
> Po paru godzinach gdy zaczął zapadać zmrok słyszycie niebotyczny hałas i szybko ustalacie że statek zawija kotwice by płynąć dalej 
> Po zwinięciu całej kotwicy między nią a ścianą zostało poltora metra odległości, przez krótki czas myśleliście nawet że zostaniecie zmiażdżeni przez zwijający się łańcuch i tyle z waszej wyprawy życia ale półtora metra to wystarczająco żeby się położyć dobrze że na długość zostało sporo miejsca 
> Mija pierwsza noc, pizga jak na Podhalu ale wy z Mario nie jesteście cienkie bolki i nie takie coś już przeżyliście
> Mijają kolejne 2 dni, pragnienie i głód dają się we znaki a letnia pogoda a przy tym 40° wcale nie polepsza waszej sytuacji, zastanawialiście się nawet żeby zlizywać wilgoć z kotwicy ale to jeszcze nie jest ten poziom desperacji 
> Po kolejnych dwóch dniach budzi was ogromny huk rozwijających się łańcuchów które prawie wciągnęły i przemieliły Mario 
> Ucieszeni zaczęciem nowego życia czekacie aż kotwica pójdzie na dno aby bezpiecznie po niej zejść i podpłynąć do brzegu a później rura w miasto 
> Po wejściu do wody zdajecie sobie sprawę że woda jest letnio ciepła  więc nie musicie się bać o hipotermię 
> Opływacie statek i płynięcie około 300m do brzegu
> Wychodząc na brzeg całujesz z Mario ziemię, i dziękujesz Bogu że pozwolił ci zacząć inne lepsze życie a jedne czego chcesz to kromka chleba i szklanka wody 
> z brzegu wychodźcie na drogę a Mario nagle zamiera w bezruchu patrząc się w górę
> Zaniepokojony pytasz go o co chodzi ale ten nie odpowiada i jedyne co widzisz to łzy płynące z jego oczu 
> Odpowiadasz że też jesteś zachwycony że wam się udało ale to nie moment na płacz i trzeba iść zbadać miasto
> Mario odpowiada żebyś spierdalał nadal patrząc w górę w ten sam punkt
> Spoglądasz w górę
> "Stocznia Gdańska" 
0.30816388130188