Dyskusje ogólne
2 l
87
Cześć Dzidki. Mamy Yorka który ma prawie 10 lat. Ogólnie został rozwydrzony przez moją dziewczynę i teściową. Problem polega na jego szczekaniu. Mamy dziecko w drodze a ten mały skurwol potrafi w środku nocy zacząć drzeć mordę na maksa bo ma kosę z lisami. Pewnie są za innym klubem nie wiem nie znam się. Kolejny problem jest jak ktoś wychodzi z domu. Wpada w szał, skacze i drze mordę bo on nie lubi jak ktoś wychodzi z domu. Jak ktoś przychodzi do domu to pies do rany przyłóż taki szczęśliwy. Ma też problem z zazdrością więc jak ktoś za blisko siebie siedzi albo się przytula to się wpierdala między ludzi i oczywiście jak coś mu się nie podoba to darcie mordy. Staramy się go nagradzać przekąskami jak coś dobrze zrobi a jak już przegnie pałkę to zakładamy mu kaganiec( zgadza się... Kaganiec na Yorka). Wtedy zamienia się w psa co go najgorsza rzecz na świecie spotkała. Obawiamy się że jak już będzie dziecko to on je będzie co chwile budzić. Czy ma ktoś jakieś dobre porady co można by było z tym zrobić. Zlitujcie się przyjaciele i pomóżcie mi go nie zajebać zbyt wcześnie.