Dyskusje ogólne
2 l
10
Dobry piwniczna brać. Z rana byłem pod wrażeniem filmu ze strzelnicy i poczynań Pani Iwony jako instruktora. Po kilku minutach w drodze do pracy zobaczyłem taki obrazek. Obok ciąg pieszo rowerowy a za światłami prawilna droga rowerowa. Coś co poruszało sie na rowerze (nie wiem czy chłop czy baba) zaraz za światłami jechało obok tira w odległości może z pół metra i jeszcze z założonym kapturem ograniczając sobie pole widzenia. Ja skręciłem od razu na światłach w prawo. Za światłami jest giełda warzywna i jest spora szansa że ciężarówka skręcała w prawo. Kierowca nie miał by szans zauważyć że "przybiera" naszego bohatera. Kto by sie tam spodziewał rowerzysty?? Mielone mode on. Jestem i kierowcą i zapalonym rowerzystą i nie mam zamiaru na nikogo wylewac wiadra pomyj. Mam tylko jedno zajebiście ważne pytanie. Co do CHUJA stało sie z naszym instynktem??? Na każdym jebanym kroku widzę ludzi którzy chcą definitywnie zakończyć swoje życie przed czasem. Przykładów mam multum. O co tu chodzi?? Mam nieodparte wrażenie że jeszcze 20-30 lat temu wygladało to zgoła inaczej. Wyżaliłem sie. Wypierdalam :)