3
Skoro wiemy, że minister w poprzednim rządzie Donalda Tuska zorganizował prowokację spalenia budki pod rosyjską ambasadą, aby mieć pretekst i przyzwolenie społeczne do siłowego rozwiązania kwestii protestujących w imieniu Polaków kibiców...
Fragment nagrania z pewnej restauracji:

"Paweł Wojtunik: - Znaczy Bartek ma ze mną taki problem, że Bartek się nauczył zarządzać wszystkim przez telefon. Nawet jak siedzieliśmy na tej trybunie, to szef BOR-u do niego telefonem, czy śmigłowiec nie może dalej latać. No ja pierniczę. No to minister. Jak on do mnie zadzwonił, czy może śmigłowiec dalej latać czy nie. Jakbym go pierdyknął telefonem.

Elżbieta Bieńkowska: ha, ha, naprawdę?

PW: Stołeczny dostaje telefon, żebyśmy...

E.B.: Ale jaja, ale jaja, ale jaja.

PW.: Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką...wiesz z takiego...

E.B.: Taką koncepcję, tak, tak."
...to którego zdarzenia jest większe prawdopodobieństwo:

Tusk zrobił to ponownie (plus)

Rolnicy zaatakowali chcących łagodzić sytuację milicjantów (komentarz)
0.1813280582428