Żona zakupiła w action farbki, blejtramy i pędzle. Nakazała rodzinna sobotę i wszyscy mamy malować.no to nie będę dyskutował. Kowalem jestem. Kuje noże i topory . Od machania pędzlem są inni. Jeszcze te farbki zjebane akrylowe . Jak ja całe dzieciństwo w PRL-u plakatowka i akfarelka na plastyce w podbazie.... No ale chuj, przyłożymy sie