Świat
2 l
66
Ja już mam dość
Przypieczętowała to ostatnia noc. Wzywał ktoś kiedykolwiek egzorcyste?
Może niektórzy się będą śmiać, ale ja serio wierzę, że jakieś cholerstwo mi opętało podwórko.
Od pewnego czasu boję się wychodzić, a wczoraj prawie walnąłem na zawał. Zawsze lubiłem ciemność, wychodzić na dwór w środku nocy, posiedzieć na ławce na telefonie.
To samo wczoraj (dzisiaj) o 2:00
Ławkę mam 20 metrów i w drodze dostałem jakby paraliżu sennego i halucynacji. Nie mogłem się ruszać i słyszałem bieganie wokół mnie (podwórko dokładnie ogrodzone). Nie mogłem się ruszyć, coś wokół mnie biegało i coś na dwóch nogach. Ja już od dawna mam wrażenie, że coś jest nie tak
Nie wiem czy to diabeł, ale dla świętego spokoju może ten egzorcysta by przynajmniej psychicznie placebo pomógł.
Mieszkam 50 metrów od cmentarza jeszcze
Przypieczętowała to ostatnia noc. Wzywał ktoś kiedykolwiek egzorcyste?
Może niektórzy się będą śmiać, ale ja serio wierzę, że jakieś cholerstwo mi opętało podwórko.
Od pewnego czasu boję się wychodzić, a wczoraj prawie walnąłem na zawał. Zawsze lubiłem ciemność, wychodzić na dwór w środku nocy, posiedzieć na ławce na telefonie.
To samo wczoraj (dzisiaj) o 2:00
Ławkę mam 20 metrów i w drodze dostałem jakby paraliżu sennego i halucynacji. Nie mogłem się ruszać i słyszałem bieganie wokół mnie (podwórko dokładnie ogrodzone). Nie mogłem się ruszyć, coś wokół mnie biegało i coś na dwóch nogach. Ja już od dawna mam wrażenie, że coś jest nie tak
Nie wiem czy to diabeł, ale dla świętego spokoju może ten egzorcysta by przynajmniej psychicznie placebo pomógł.
Mieszkam 50 metrów od cmentarza jeszcze