Humor
2 l
12
Pewien fizyk teoretyk,
Co obliczeń robił sporo,
Zliczył cząstkę tym niestety,
Którą nazwał w złości „moron".
No już trudno, tak wychodzi.
Nowa cząstka jest jak drut.
Eksperyment niech dowodzi,
Że tych cząstek wokół w bród.
Granty jednak już opróżnił
I tu stworzył się dylemat:
By ją złapać, trzeba próżni,
A na próżnię forsy nie ma.
Tak przyciska naukę bida:
Jakże forsę tę zdobędzie?
Swoje oszczędności wyda
Albo za morona będzie.
Z bunkra, którym dysponuje,
Trzeba wszystko wypompować;
Ale pompa też kosztuje
A wszak głupio z tym próżnować...
Aż asystent jeden łebski,
Młodzik, zatem świeża głowa
Wpadł na pomysł był niekiepski
Jak "morona" uratować.
„Cena pompy nam urąga,
Radzę sobie ją darować.
Zamiast z bunkra gaz wyciągać
Może pustkę by... wpompować?
Na Tinderze ogłosimy,
Że jest mądra i niebrzydka,
Jak o przyjściu jej marzymy,
A przylezie celebrytka.
Że to program taki będzie,
Jak to fizyk szuka żony,
Że tu streap-tease się odbędzie:
Tak znajdziemy te „morony".
A gdy przyjdzie, szef zobaczy,
Chętnie ja się tu narażę,
Bo jak próżnię z niej wyhaczyć
Ja szefowi wraz pokażę."
Pic się udał im bezsprzecznie:
Parę kamer, reflektory
Oraz baner „Niebezpiecznie"
By ją ściągnąć do komory.
I przybyła rzeczywiście
Znana z tego, że jest znana,
Śląc spojrzenia powłóczyście
Z pierwszych stron brukowców dama.
Że idiotka, jak przystało,
Z ciekawości łeb wsadziła,
Coś huknęło, zagwizdało...
No i pustka się zwiększyła!
Nieco nieprzytomnym gestem
Rzęsą sztuczną zatrzepała:
„Czy ja myślę, bo ja jestem?"
Nagle z głupia frant spytała.
Choć fizycy otrzaskani,
Aż im oczy zaświeciły;
Taką siłą aż stroskani,
Choć badają różne siły.
Poszło potem im jak z płatka:
Celebryci, piosenkarze,
Z influencji też gromadka
I plotkarscy dziennikarze.
A gdy przyszli politycy,
Z bunkra cząstki wyrywało,
Ciąg był taki, że w piwnicy
Głowy mało nie urwało.
Dysproporcji nowe prawo
Ta praktyka także dała:
Próżnia w bunkrze rosła żwawo,
Gdy ta we łbach ciut malała.
Nobel w drodze, nauka śmiała
Znów z sukcesem! Czyli zatem:
Moc moronów wykazała
I że lubią kręcić światem.
Tak to nauka tej jakości
Komfort życia nam poprawia,
Przysługuje się ludzkości
I w jej służbie cuda sprawia.
27.03.2024
Co obliczeń robił sporo,
Zliczył cząstkę tym niestety,
Którą nazwał w złości „moron".
No już trudno, tak wychodzi.
Nowa cząstka jest jak drut.
Eksperyment niech dowodzi,
Że tych cząstek wokół w bród.
Granty jednak już opróżnił
I tu stworzył się dylemat:
By ją złapać, trzeba próżni,
A na próżnię forsy nie ma.
Tak przyciska naukę bida:
Jakże forsę tę zdobędzie?
Swoje oszczędności wyda
Albo za morona będzie.
Z bunkra, którym dysponuje,
Trzeba wszystko wypompować;
Ale pompa też kosztuje
A wszak głupio z tym próżnować...
Aż asystent jeden łebski,
Młodzik, zatem świeża głowa
Wpadł na pomysł był niekiepski
Jak "morona" uratować.
„Cena pompy nam urąga,
Radzę sobie ją darować.
Zamiast z bunkra gaz wyciągać
Może pustkę by... wpompować?
Na Tinderze ogłosimy,
Że jest mądra i niebrzydka,
Jak o przyjściu jej marzymy,
A przylezie celebrytka.
Że to program taki będzie,
Jak to fizyk szuka żony,
Że tu streap-tease się odbędzie:
Tak znajdziemy te „morony".
A gdy przyjdzie, szef zobaczy,
Chętnie ja się tu narażę,
Bo jak próżnię z niej wyhaczyć
Ja szefowi wraz pokażę."
Pic się udał im bezsprzecznie:
Parę kamer, reflektory
Oraz baner „Niebezpiecznie"
By ją ściągnąć do komory.
I przybyła rzeczywiście
Znana z tego, że jest znana,
Śląc spojrzenia powłóczyście
Z pierwszych stron brukowców dama.
Że idiotka, jak przystało,
Z ciekawości łeb wsadziła,
Coś huknęło, zagwizdało...
No i pustka się zwiększyła!
Nieco nieprzytomnym gestem
Rzęsą sztuczną zatrzepała:
„Czy ja myślę, bo ja jestem?"
Nagle z głupia frant spytała.
Choć fizycy otrzaskani,
Aż im oczy zaświeciły;
Taką siłą aż stroskani,
Choć badają różne siły.
Poszło potem im jak z płatka:
Celebryci, piosenkarze,
Z influencji też gromadka
I plotkarscy dziennikarze.
A gdy przyszli politycy,
Z bunkra cząstki wyrywało,
Ciąg był taki, że w piwnicy
Głowy mało nie urwało.
Dysproporcji nowe prawo
Ta praktyka także dała:
Próżnia w bunkrze rosła żwawo,
Gdy ta we łbach ciut malała.
Nobel w drodze, nauka śmiała
Znów z sukcesem! Czyli zatem:
Moc moronów wykazała
I że lubią kręcić światem.
Tak to nauka tej jakości
Komfort życia nam poprawia,
Przysługuje się ludzkości
I w jej służbie cuda sprawia.
27.03.2024