Dyskusje ogólne
2 l
31
Cześć. Święta i po świętach. Chciałem wam na samym początku bardzo podziękować. Szczególnie @Leouch @Rota @CiasnyKrzys za ogromne wsparcie i pomoc. Dzięki wam, moim dziewczynom oraz mojej rodzinie udało mi się przetrwać pierwszy tydzień od nie pamiętam kiedy bez ćpania. Mam łzy w oczach kiedy to piszę bo w końcu mam nadzieję, mam wiarę i cel. Jutro dzwonię do Pana z monar i umawiam się na konkretny termin (Pan Damian "zaklepał" mi miejsce). Liczę na to, że uda się załatwić temat i iść do ośrodka już w tym tygodniu, ale to się jeszcze okaże. Odnośnie rozmowy z rodzicami - nastawiałem się psychicznie na ostrą obronę (dotychczas był atak, pretensje i "dlaczego" z ich strony) jednak nie było żadnej presji z ich strony. Wykazali się mega zrozumieniem i niemalże czułością. Usłyszałem "szkoda, że zaszło to tak daleko, ale jeśli tak to podjąłeś bardzo dobrą decyzję". Bardzo miłe zaskoczenie. Zawsze bałem się konfrontacji a okazało się, że każdy z moich bliskich mnie wspiera i dopinguje w walce. Jestem wzruszony i zadowolony jednocześnie. Z tego miejsca chciałbym powiedzieć wszystkim borykającym się z problemami, żeby nie bali się spróbować. Może cała sytuacja to tak jak w moim przypadku wasze własne, błędne wyobrażenie o wrogości tych którzy są z nami? Bo tak na prawdę co mamy do stracenia? Brnąc dalej w nałóg nie rozwiążemy problemu, a tylko go pogłębimy. Trzymajcie się wszyscy, jeśli potrzebujecie pogadać, to piszcie. Postaram się odpowiedzieć. Jeszcze raz dziękuję!