23
Jestem pewien że każdy z was kto jest chodź trochę w temacie uniwersum Godzilli wie, że jakiś czas temu wyszedł nowy film "Godzilla i Kong, Nowe Imperium" i ja chcę pogadać o scenie która mnie najbardziej zaszokowała. czyli o tej scenie:
Ale bydle.
Co to kur*a jest. To coś jest Gargantualne i nie jak inne bestie, jeszcze większe. To coś ma czaszkę o długości 5 King Kongów, Kong ma wysokość około 102 m, więc to coś ma czaszkę o długości pół kilometra. A to nie wszystko, stwór się rozciąga na długość 10 czaszek co daje długość 5 km długości. Jedno żebro ma długość 400 m. Warto zauważyć że w całej scenie nie widać żadnych kości mogących służyć jako kończyny (po za tymi z boku, ale nie jestem pewien co to są za kości), przez co tytan musiał mieć wężowatą budowę ciała, lecz to nie musi być prawda, poniewasz posiada on kości przypominające łopatki i biodro, a kości leżące obok może przedstawiać właśnie kończynę.
Ale bydle.
Jednak czaszka bardziej wygląda na należącą do ssaka, na co wskazują znacznie większe kły. Jednak patrząc na inne bestie z uniwersum Godzilli łatwo założyc, że mógł mieć cechy i ssaka i gada. Ale najważniejsze jest to jak, ten tytan przetrwał. Najpewniej podobnie do Godzilli przez radiację, bo nie widzę innych możliwych opcji. Zwierzę także musiało zamieszkiwać oceany bo na ziemi nie dało by rady się poruszyć (chociaż w sumie żaden tytan nie powinien ale walić to), w co też trudno jest uwierzyć ponieważ najgłębsze miejsce na ziemi to rów mariański mający 11 km głębokości, czyli tytan mógł zajmować połowę tej głębokości.
Ale bydle.
Swoją drogą gekon lampardzi ma około 25 cm długości i jego "półprącie" ma około 0,4 cm. To jeżeli zachowamy podobne proporcje, wychodziło by, że prącie Tytana miało około 70 m.

Wypierdalam.
0.068069934844971