7
Gdybym mógł zniszczyć internet cały
Nie drgnęła by mi nawet powieka
Magical oraz inne pedały
Każdy przed gniewem mym by uciekał.
Jak dziki pożar co trawi lasy
Wszystkie serwery idą się walić
By z patostreamów głupie kutasy
Zjebaniem nie mogłyby się chwalić.
By młode kurwy z kamerą w cipie
Naraz musiały poszukać pracy
I by jej nigdzie znaleźć nie mogły
Bo kurew w pracy nie chcą rodacy.
Ciąg algorytmów, zer i jedynek, sztuczna głupota, reklamy, cookies
Tak się skurwiły jak nie tak dawno
Zeszmacił się niejaki Kukiz.

Jedne z pożogi by ocalało
Chociazby w formie Telegazety.
Kiedy zło całe już by sfajczało,
Jebać się poszły lewackie bzdety.

Skansen ostoja czy też enklawa
Lub raczej arka gdzie garść ludzi zdrowych
Gdzie się gawiedź śmieje, gdzie wciąż trwa zabawa
Gdzie nie ma już żadnej z onlyfansa krowy...


Tu ręka zadrży. Guzika nie wcisne.
To niech zostanie, bo się światu przyda
Z memów piwnicznych do tej pory kisne
I niechaj żyje tysiącletnia dzida
To miało być na konkurs dzidowej poezji. Ale że jest na 50 stronie, to wrzucę tu. Bo jestem atencjuszem
Gapa spadochronowa WPD dla atencji
0.06837797164917