Motoryzacja
2 l
61
Jadę sobie z Białegostoku do Krakowa. Pierdolnął pantograf (te od pobierania prądu z trakcji) i od godziny stoję sobie w szczerym polu. W trakcie pisania tego dali komunikat że przewidywane opóźnienie to 200 minut (XD) i że za to można iść sobie się poczęstować czymś w barze. Pierdolone gówno. Zamiast być w Krakowie przed północą, będę pewnie po trzeciej w nocy.