Dyskusje ogólne
2 l
102
Co byście zrobili:
Jestem z dziewczyną prawie od roku 27 lat, ja 28. I jest taka sytuacja, że piszą do niej dwaj "koledzy" tacy z którymi kiedyś uprawiała seks. Z jednym kiedys dawno i niby kumpel teraz, a z drugim tuz przed naszym zwiazkiem, ale jak juz sie znalismy (to jest kurwa obrzydliwe, jak sie dowiedzialem po pół roku znajomosci, to juz bylo praktycznie zerwanie ale udalo sie opanowac, jednak siedzi mi to w chuj na bani caly czas ze to jest pogwalcenie jakichs zasad przywoitosci) Tak, samo to powinno ją dyskwalifikować, ale jestem już zaangażowany emocjonalnie mocno, nie chce pochopnie dzialac i zerwac w pizdu po prostu. I oni do niej życzenia na święta, na urodziny, i przy okazji jakieś pytanka typu "jakie plany na majówkę" czasem jakieś memy. Ona niby nie rozwija tych rozmów. Podziękuje, coś tam odpowie, niby wspomina jak może o mnie im i oni wiedzą że jest w związku. Parę wiadomości i koniec. Ale to tak cyklicznie się powtarza. Wiem o tym bo sprawdzałem jej to na fonie i mowilem o tym, było o to wiele kłótni. Na początku naszego związku to w ogóle więcej z nimi pisała, jakieś fotki swoje uśmiechnięte wysyłała, z jednym się nawet na kawę (ten z którym się jebała) spotkała bez mojej wiedzy oczywiście niby wspominając że to będzie "przyjacielskie" spotkanie bo jest "w relacji". No i to niby jakoś tam wygasa ale jednak że oni tak piszą do niej cyklicznie na te święta i urodziny żeby wybadać czy nadal jest w związku chyba, pewnie by chcieli poruchac jeszcze. Typy z innych miast to nawet nie bardzo jest jak w mordę dać. Ogólnie wiem że jej na mnie zależy mocno bo juz tyle kłótni było i w sumie rozstań prawie z powodu jej przeszlosci a ona nadal chce być razem. Nie chcę jej kolejny raz tego wszystkiego wypominam bo też wiem że cierpi, mowi że ja mam za kurwę, że potrzebuje akceptacji. Niestety lewaczka pierdolnieta ale taka do odratowania moze bo tez pierdoli niby ze chce sie juz ustatkowac, ze meza szuka ( :D ) I niby nie jej wina że do niej piszą. Ale mnie chuj strzela od tego. Teraz znowu jestesmy o to pokłóceni. Warto postawić sprawę teraz na ostrzu noża i powiedzieć że albo całkowicie kończy te znajomosci i 0 kontaktu albo nie możemy być razem czy odpuscic, boje się że zrobienie dramy o to kolejny raz może być tym ostatnim, nie chce jej szantazowac. Ja też nie jestem święty bo jak się dowiedziałem to pisałem i byłem na kawie z typiarą co też kiedyś poznałem na Tinderze, ale nie ruchalismy się i nic nas nie łączy i juz od miesiecy nie mamy kontaktu zadnego bo zrozumialem ze nie tedy droga . Ona w zemscie za to z kolei pisała z typami na Facebook Randki ale tylko pisała bez spotykania. Wiem bo czytałem wszystko na jej tel, powiedzialem jej, o to kłótnia obecna jest że ja łamię jej prywatność co nie jest ok ale kurwa jak bym nic tam nie znalazł to przecież wszystko by było w porządku. Jak to naprawiać, jak zrobić żeby teraz nie popsuć bardziej tylko przekonać ją że powinna skończyć te znajomosci z kolegami ( na tych portalach randkowych juz nie pisze bo to było Parę mies temu z tego co widzialem) jak j ja polecislem trochę, także 1:1. Chodzi o tych dwóch typów, jak ja przekonać że mi to nie odpowiada, żeby to skończyła, czy warto na ostrzu noża stawiać znów.
Jestem z dziewczyną prawie od roku 27 lat, ja 28. I jest taka sytuacja, że piszą do niej dwaj "koledzy" tacy z którymi kiedyś uprawiała seks. Z jednym kiedys dawno i niby kumpel teraz, a z drugim tuz przed naszym zwiazkiem, ale jak juz sie znalismy (to jest kurwa obrzydliwe, jak sie dowiedzialem po pół roku znajomosci, to juz bylo praktycznie zerwanie ale udalo sie opanowac, jednak siedzi mi to w chuj na bani caly czas ze to jest pogwalcenie jakichs zasad przywoitosci) Tak, samo to powinno ją dyskwalifikować, ale jestem już zaangażowany emocjonalnie mocno, nie chce pochopnie dzialac i zerwac w pizdu po prostu. I oni do niej życzenia na święta, na urodziny, i przy okazji jakieś pytanka typu "jakie plany na majówkę" czasem jakieś memy. Ona niby nie rozwija tych rozmów. Podziękuje, coś tam odpowie, niby wspomina jak może o mnie im i oni wiedzą że jest w związku. Parę wiadomości i koniec. Ale to tak cyklicznie się powtarza. Wiem o tym bo sprawdzałem jej to na fonie i mowilem o tym, było o to wiele kłótni. Na początku naszego związku to w ogóle więcej z nimi pisała, jakieś fotki swoje uśmiechnięte wysyłała, z jednym się nawet na kawę (ten z którym się jebała) spotkała bez mojej wiedzy oczywiście niby wspominając że to będzie "przyjacielskie" spotkanie bo jest "w relacji". No i to niby jakoś tam wygasa ale jednak że oni tak piszą do niej cyklicznie na te święta i urodziny żeby wybadać czy nadal jest w związku chyba, pewnie by chcieli poruchac jeszcze. Typy z innych miast to nawet nie bardzo jest jak w mordę dać. Ogólnie wiem że jej na mnie zależy mocno bo juz tyle kłótni było i w sumie rozstań prawie z powodu jej przeszlosci a ona nadal chce być razem. Nie chcę jej kolejny raz tego wszystkiego wypominam bo też wiem że cierpi, mowi że ja mam za kurwę, że potrzebuje akceptacji. Niestety lewaczka pierdolnieta ale taka do odratowania moze bo tez pierdoli niby ze chce sie juz ustatkowac, ze meza szuka ( :D ) I niby nie jej wina że do niej piszą. Ale mnie chuj strzela od tego. Teraz znowu jestesmy o to pokłóceni. Warto postawić sprawę teraz na ostrzu noża i powiedzieć że albo całkowicie kończy te znajomosci i 0 kontaktu albo nie możemy być razem czy odpuscic, boje się że zrobienie dramy o to kolejny raz może być tym ostatnim, nie chce jej szantazowac. Ja też nie jestem święty bo jak się dowiedziałem to pisałem i byłem na kawie z typiarą co też kiedyś poznałem na Tinderze, ale nie ruchalismy się i nic nas nie łączy i juz od miesiecy nie mamy kontaktu zadnego bo zrozumialem ze nie tedy droga . Ona w zemscie za to z kolei pisała z typami na Facebook Randki ale tylko pisała bez spotykania. Wiem bo czytałem wszystko na jej tel, powiedzialem jej, o to kłótnia obecna jest że ja łamię jej prywatność co nie jest ok ale kurwa jak bym nic tam nie znalazł to przecież wszystko by było w porządku. Jak to naprawiać, jak zrobić żeby teraz nie popsuć bardziej tylko przekonać ją że powinna skończyć te znajomosci z kolegami ( na tych portalach randkowych juz nie pisze bo to było Parę mies temu z tego co widzialem) jak j ja polecislem trochę, także 1:1. Chodzi o tych dwóch typów, jak ja przekonać że mi to nie odpowiada, żeby to skończyła, czy warto na ostrzu noża stawiać znów.