Pytanie
2 l
107
Dzidki
Jest tu ktoś w okolicy czterdziestki co uważa że przejebał sobie życie swoim wyborami?
Niby kasa się zgdza, robota jest, kawałek rodziny a jednak męczarnia i niechęc codzienne. Strasznie bym chciał coś zmienic, nawet wiem co ale zawsze miałem miękkie serce i kurwa nie umiem, za to mam coraz twardsza dupe. Nauczylem się coraz bardziej że jebie mnie co się dzieje w koło ze wszystkimi, zależy mni tylko na moim ukochanym psie.
Jak ktoś ma podobnie i chce pogadać to niech się odezwie i WYPIERDALAM
Ps nie, nie będe dyndał, az taką pizdą nie jestem
Jest tu ktoś w okolicy czterdziestki co uważa że przejebał sobie życie swoim wyborami?
Niby kasa się zgdza, robota jest, kawałek rodziny a jednak męczarnia i niechęc codzienne. Strasznie bym chciał coś zmienic, nawet wiem co ale zawsze miałem miękkie serce i kurwa nie umiem, za to mam coraz twardsza dupe. Nauczylem się coraz bardziej że jebie mnie co się dzieje w koło ze wszystkimi, zależy mni tylko na moim ukochanym psie.
Jak ktoś ma podobnie i chce pogadać to niech się odezwie i WYPIERDALAM
Ps nie, nie będe dyndał, az taką pizdą nie jestem