6
Nie wiem jak wy ale nie ważne Polskie czy anglojęzyczne. Kiedyś muzyka była robiona z duszą i była pisana z jakiegoś powodu. Rozstanie, zawód miłosny lub problemy w zyciu. Teraz w muzyce mamy jak najwięcej "kurw, koksu, ruchania, ile to raper nie ma siana od bociana" wszystko dla nastolatków byle by umiescić jak najwięcej wulgaryzmów. Kiedyś nie było efektów które czyściły głos wokalisty, wszystko było robione na żywo. Nie ukrywam sam lubie jakiś stary rap czy hiphop, dobry rock i jakis pop ale... wszystko ma swoje granice przyzwoitości. Zapomniał bym mamy jeszcze "discopolo" coś na pierwowzór takiego niedorozwiniętego brata z którym nikt się bawić nie chce ale matka każe Ci go zabrać do znajomych. Sory za błędy ortograficzne ale mam wyjebane nazwijmy to dadaizmem. Pozdro dzidki i miłego słuchania. WYPIERDALAM!
0.067019939422607