Siedząc na kiblu wpadłem na ciekawy pomysł - żeby kiedyś poświęcić cały dzień na chodzenie do damskich toalet mówiąc że identyfikuje się jako kobieta. Z wszystkimi elementami które mogłyby wkurwić baby - wyzwiska od transfobów, zero przebieranek wskazujących na to że mówię prawdę, histeryczny śmiech wskazujący że sobie jaja robię, podrywanie mówiąc że jestem lesbijką, sikanie na stojąco obsikując deskę, głośne męskie stękanie podczas srania, może jakieś śpiewanie podczas srania itp. Zapytacie po co to wszystko - to taka mała akcja uświadamiająca kobiety czym grozi głosowanie na lewactwo, zważywszy że większość kobiet głosuje na kałolicję 13 grudnia, taka terapia szokowa. Nie mam praw autorskich do tego patentu, więc jak ktoś chce to nie krępujcie się