Od zawsze byłem fanem gwiezdnych wojen, mam 44 lat i może jestem na to trochę za stary.
Wszystko zaczęło się jeszcze w dzieciństwie gdy obejrzałem pierwsze części tego wspaniałego uniwersum, razem z moim trochę starszym przyjacielem Robertem odgrywaliśmy różne sceny z gwiezdnych wojen, on udawal że jest kanclerzem palpatine ja zawsze byłem anakinem.
Myślałem że nasza przyjaźń będzie trwała wiecznie, niestety wszystko zmieniło się gdy on skończył studia, powiedział mi że chce spełnić swoje marzenia z dzieciństwa i dołączył do jakiejś pedalskiej parti.
Lata mijały, czas zapierdzielał, kończyłem studia i nie bardzo wiedziałem co dalej robić że swoim życiem, pomyślałem że napiszę do Robercika może jako starszy kolega pomoże mi trochę.
Robert chciał się ze mną spotkać u niego w Słupsku, był tam już konkretną szychą, spotkaliśmy się wieczorem u niego w mieszkaniu, wspominalismy dawne czasy, nasze dzieciństwo, to jak świetnie się bawiliśmy, z każdym kieliszkiem alkoholu rozmowa stawał się co raz ciekawsza, opowiadał mi co robi i jakie są jego cele, chciał zmienić coś w naszej ukochanej ojczyznie.
Byla już godzina 3 a my obaj mocno przesadziliśmy z alkoholem, mialem już wracać do dziewczyny, gdy on zaczął opowiadać mi o swoich marzeniach i tym co zamierza zrobić, ciągle wplątywał w swoim opowiadaniu wątki z gwiezdnych wojen. Im dłużej go słuchałem tym bardziej byłem rozdarty, z jednej strony zauważyłem że zrobił się z niego kawał skurwysyna z drugiej kiedy gadał o gwiezdnych wojnach czułem ciepło w serduszku, jak by moje szczęście z dzieciństwa wróciło.
Nagle robert nałożył na siebie jakiś płaszcz z kapturem, nałożył kaptur na głowę i powiedział do mnie że prawdziwy jedi musi poznać wszystkie aspekty ciemnej strony, także te mroczne, odwrócił mnie szybszym ruchem i zdjął mi spodnie. Byłem przerażony. Gdy skończył czułem się zbrukany i rozdarty, ale zostawiłem dziewczynę i dałem się mu namówić aby razem wykonać rozkaz 69,
nazywam sie Krzysztof śmieszek razem zbudujemy pierwsze międzygalaktyczne gejowoskie imperium !!!
Wszystko zaczęło się jeszcze w dzieciństwie gdy obejrzałem pierwsze części tego wspaniałego uniwersum, razem z moim trochę starszym przyjacielem Robertem odgrywaliśmy różne sceny z gwiezdnych wojen, on udawal że jest kanclerzem palpatine ja zawsze byłem anakinem.
Myślałem że nasza przyjaźń będzie trwała wiecznie, niestety wszystko zmieniło się gdy on skończył studia, powiedział mi że chce spełnić swoje marzenia z dzieciństwa i dołączył do jakiejś pedalskiej parti.
Lata mijały, czas zapierdzielał, kończyłem studia i nie bardzo wiedziałem co dalej robić że swoim życiem, pomyślałem że napiszę do Robercika może jako starszy kolega pomoże mi trochę.
Robert chciał się ze mną spotkać u niego w Słupsku, był tam już konkretną szychą, spotkaliśmy się wieczorem u niego w mieszkaniu, wspominalismy dawne czasy, nasze dzieciństwo, to jak świetnie się bawiliśmy, z każdym kieliszkiem alkoholu rozmowa stawał się co raz ciekawsza, opowiadał mi co robi i jakie są jego cele, chciał zmienić coś w naszej ukochanej ojczyznie.
Byla już godzina 3 a my obaj mocno przesadziliśmy z alkoholem, mialem już wracać do dziewczyny, gdy on zaczął opowiadać mi o swoich marzeniach i tym co zamierza zrobić, ciągle wplątywał w swoim opowiadaniu wątki z gwiezdnych wojen. Im dłużej go słuchałem tym bardziej byłem rozdarty, z jednej strony zauważyłem że zrobił się z niego kawał skurwysyna z drugiej kiedy gadał o gwiezdnych wojnach czułem ciepło w serduszku, jak by moje szczęście z dzieciństwa wróciło.
Nagle robert nałożył na siebie jakiś płaszcz z kapturem, nałożył kaptur na głowę i powiedział do mnie że prawdziwy jedi musi poznać wszystkie aspekty ciemnej strony, także te mroczne, odwrócił mnie szybszym ruchem i zdjął mi spodnie. Byłem przerażony. Gdy skończył czułem się zbrukany i rozdarty, ale zostawiłem dziewczynę i dałem się mu namówić aby razem wykonać rozkaz 69,
nazywam sie Krzysztof śmieszek razem zbudujemy pierwsze międzygalaktyczne gejowoskie imperium !!!