Moim osobistym zdaniem, aresztowani żołnierze oddając strzały ostrzegawcze, zmarnowali jedynie naboje, które są kupywane za nasze podatki. Przy zakupie paczki naboi do karabinów, to za jeden nabój od 1.50 do 7 złoty, zależnie od kalibru. Te zmarnowane pieniądze w postaci amunicji, mogły być lepiej użyte. Zamiast polecieć w niebo i spaść po pewnym czasie na ziemię, mogły znaleźć się w ciałach bandytów, którzy ich zaatakowali na granicy. Przynajmniej szarżujący granice, zastanowiliby sie dwa razy, zanim podniosą choćby głos, na polskiego żołnierza.