32
Cześć dzidki, 
siedzę tu na tyle długo żeby wiedzieć, że zgłosić się o pomoc można tylko tutaj.
Mam problem z nieuczciwym wynajmującym. Podczas wynajmowania pokoju babeczka z którą podpisywałem umowę podawała się za osobę prywatną, dokładnie kuzynkę właściciela. Pokój był mały, drogi, ale blisko, a ja byłem na tyle zdesperowany żeby podpisać umowę, mimo tego że umowa miała 7 stron dobrym druczkiem, a w lewym górnym rogu znajdowała się spółka z o. o. Tu odrazu przyznaje się do błędu, byłem młody, głupi i wypierdalam. Uznałem że pokój potrzebny jest mi tylko na 3 miesiące więc nie będzie to robiło różnicy.

Mieszkam tu do końca bieżącego miesiąca i "wynajmujący", już jawnie właściciel spółki do której należy mieszkanie zaczyna nadużywać umowy. Mieszkam z trzema dziewczynami, więc chyba nie muszę tłumaczyć jak czyste jest mieszkanie. W umowie zawarty jest podpunkt, który mówi że jesli mieszkanie znajduje sie w rażącym stanie higieniczno sanitarnym, wynajmujący ma prawo wezwać sprzątaczkę na koszt najmujących. Rażącym stanem w tym przypadku były suszące się naczynia na zmywarce koło zlewu, dokładnie to że nie zostały schowane. Innym razem była to odrobina wody na blacie. Obawiam się do czego dojdzie przy oddawaniu pokoju, co się stanie z (sporą) kaucją, co się stanie jeśli wymyśli sobie jakieś dodatkowe kary. Czy jest jakakolwiek możliwość walki? Nie chodzi tu nawet o pieniądze, chodzi o możliwość obrony przed takimi ludźmi. Dodam, że pokój który wynajmuję ma 5-6m², pomimo ogłoszenia jako 9m². 

Dzięki, wypierdalam 
0.059736967086792