48
Półtora roku temu doznałem przepracowania i wypalenia zawodowego w pracy. Zacząłem mieć olewczy stosunek do obowiązków służbowych. Psychiatra stwierdził nawrót depresji (to już 3 epizod) i włączył leki, które nic nie dały przez rok. Po pół roku od rozpoznania zwolniłem się z pracy. Kolejna robota zdobyta po znajomości w gówno elektromarkecie, zrezygnowałem po 2 miesiącach, kolejna z rekrutacji gówno call center zrezygnowałem po 2 tygodniach. Zmieniłem psychiatrę, nowe leki na początku pomagały, ale kolejna bezowocna rekrutacja położyła mnie na deski tak jak zrobił by to Pudzian z Jasiem Kapelą. Teraz od prawie roku jestem bezrobotny, nikt mnie nie chce zatrudnić mimo prawie 10 lat doświadczenia w handlu. Czuję się jak wrak człowieka, jak trendowaty. Dzidki czy ktoś z was przechodził przez coś podobnego? Co mam robić aby się podnieść?

PS. 
Możecie mnie grillować jeśli uznacie mnie za pizde miękkim chujem robioną, nie zrobi to na mnie wrażenia. 
0.064517021179199