Humor
2 l
209
Leje.
Sedzę sam na działce.
Nigdzie nie ma żywej duszy.
Grill rozpala się pod kawałkiem blachy.
Na śniadanie będą szaszłyki.
Najlepszy urlop w życiu.
Trzymajcie się tam.
Sedzę sam na działce.
Nigdzie nie ma żywej duszy.
Grill rozpala się pod kawałkiem blachy.
Na śniadanie będą szaszłyki.
Najlepszy urlop w życiu.
Trzymajcie się tam.