Uwaga wysryw.
Wkurwia mnie jedna rzecz.
Jak powszechnie wiadomo, człowiek WIERZY w to co widzi/słyszy, a jeśli w to wierzy to to się WYDARZA, a w Polsce, robią święta państwowe z upadków Polski, a to w tym roku najechali na Polskę, a to w tym roku przejebaliśmy powstanie Warszawskie, a to w tym roku znowu przegraliśmy - przypominając i świętując takie rzeczy robi się z mentalności Polaka ofiarę!! która wierzy że jest śmieciem i zawsze dostawała wpierdol. Tymczasem jest zupełnie inaczej o czym w liście poniżej. Powinno się przypominać i świętować rzeczy tylko pozytywne dla Polski, dzięki temu rośnie siła w narodzie, a gdy w głowie jednostki są tylko upadki, wpierdole, brak znaczenia, to tylko taka przyszłość nas czeka.
Taka historia Polski powinna być przedstawiana w szkołach i świętowana:
966 – Chrzest Polski, co oznaczało początek chrystianizacji Polski oraz uznanie jej przez Europę.
1000 – Zjazd Gnieźnieński, co umocniło pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
1018 – Pokój w Budziszynie, zakończenie wojen polsko-niemieckich korzystnym dla Polski traktatem.
1109 – Zwycięstwo Bolesława III Krzywoustego nad Niemcami w bitwie pod Głogowem.
1237-1283 – Sukcesy w wojnach z Zakonem Krzyżackim.
1410 – Zwycięstwo nad Zakonem Krzyżackim w bitwie pod Grunwaldem.
1466 – Pokój Toruński kończący wojnę trzynastoletnią, przywracający Pomorze Gdańskie Polsce.
1683 – Zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem.
1918 – Odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów.
1920 – Zwycięstwo nad bolszewikami w bitwie warszawskiej, znane jako "Cud nad Wisłą".
1945 – Kwiecień - Zdobycie Berlina, w którym brały udział polskie jednostki.
1989 – Upadek komunizmu i pokojowe przejście do demokracji, częściowo dzięki Solidarności.
2004 – Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, co umocniło pozycję Polski w Europie.
O negatywnych rzeczach powinno się pamiętać i zaznaczać jak Polska powinna postąpić, a nie postąpiła dlatego przejebali, a nie robić kurwa święta narodowe i trąbienie w mediach co roku - czy to jest celowe działanie?
Wkurwia mnie jedna rzecz.
Jak powszechnie wiadomo, człowiek WIERZY w to co widzi/słyszy, a jeśli w to wierzy to to się WYDARZA, a w Polsce, robią święta państwowe z upadków Polski, a to w tym roku najechali na Polskę, a to w tym roku przejebaliśmy powstanie Warszawskie, a to w tym roku znowu przegraliśmy - przypominając i świętując takie rzeczy robi się z mentalności Polaka ofiarę!! która wierzy że jest śmieciem i zawsze dostawała wpierdol. Tymczasem jest zupełnie inaczej o czym w liście poniżej. Powinno się przypominać i świętować rzeczy tylko pozytywne dla Polski, dzięki temu rośnie siła w narodzie, a gdy w głowie jednostki są tylko upadki, wpierdole, brak znaczenia, to tylko taka przyszłość nas czeka.
Taka historia Polski powinna być przedstawiana w szkołach i świętowana:
966 – Chrzest Polski, co oznaczało początek chrystianizacji Polski oraz uznanie jej przez Europę.
1000 – Zjazd Gnieźnieński, co umocniło pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
1018 – Pokój w Budziszynie, zakończenie wojen polsko-niemieckich korzystnym dla Polski traktatem.
1109 – Zwycięstwo Bolesława III Krzywoustego nad Niemcami w bitwie pod Głogowem.
1237-1283 – Sukcesy w wojnach z Zakonem Krzyżackim.
1410 – Zwycięstwo nad Zakonem Krzyżackim w bitwie pod Grunwaldem.
1466 – Pokój Toruński kończący wojnę trzynastoletnią, przywracający Pomorze Gdańskie Polsce.
1683 – Zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem.
1918 – Odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów.
1920 – Zwycięstwo nad bolszewikami w bitwie warszawskiej, znane jako "Cud nad Wisłą".
1945 – Kwiecień - Zdobycie Berlina, w którym brały udział polskie jednostki.
1989 – Upadek komunizmu i pokojowe przejście do demokracji, częściowo dzięki Solidarności.
2004 – Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, co umocniło pozycję Polski w Europie.
O negatywnych rzeczach powinno się pamiętać i zaznaczać jak Polska powinna postąpić, a nie postąpiła dlatego przejebali, a nie robić kurwa święta narodowe i trąbienie w mediach co roku - czy to jest celowe działanie?