Polityka
2 l
39
Szczesc Boze dzidki,
zwracam sie do Was dzisiaj z pytaniem formalnym,
zastanawiałem się, który dział będzie odpowiedni, ale raz - na polityce zwykle konstruktywnie dyskutowaliśmy, a dwa - przedmiot dyskusji będzie ściśle powiązany z nasilającym się zjawiskiem.
Jako osoba, która na codzień zmaga się z różnego rodzaju zwierzętami, a rejon w którym mieszkam jest znany z przesiedlonych lubujących się w przedmioty kłóto-tnące, postanowiłem już dawno, zarówno zawodowo jak i prywatnie, zaopatrzyć się w niepozornie skuteczną kamizelke przeciwko tego typu broni.
Mimo wszystko, zważywszy, że "astrologowie ogłaszają lato: populacja patologii zwiększa się", a ja nie zamierzam martwić się o swój refleks, uznałem, że zaopatrzę się w jakiś spray na owady.
Ostatnio dość popularny jest ten na niedźwiedzie, teraz pytanie:
Czy użycie go w sytuacji bezpośredniego zagrożenia o własne/cudze życie, mimo zaleceń producenta, by nie używać go na ludziach (stężenie żrące), jest dozwolone, czy będą problemy? Oczywiście tłumaczyłbym hobby związanym z łonem natury i, że akurat miałem pod ręką i musiałem walczyć o zdrowie/życie. Proszę o Wasze opinie, najlepiej ukierunkowane prawnie, to w Nas leży przyszłość zarówno Nasza jak i w obronie tych, którzy przez głupotę sami Nam szkodzą.
zwracam sie do Was dzisiaj z pytaniem formalnym,
zastanawiałem się, który dział będzie odpowiedni, ale raz - na polityce zwykle konstruktywnie dyskutowaliśmy, a dwa - przedmiot dyskusji będzie ściśle powiązany z nasilającym się zjawiskiem.
Jako osoba, która na codzień zmaga się z różnego rodzaju zwierzętami, a rejon w którym mieszkam jest znany z przesiedlonych lubujących się w przedmioty kłóto-tnące, postanowiłem już dawno, zarówno zawodowo jak i prywatnie, zaopatrzyć się w niepozornie skuteczną kamizelke przeciwko tego typu broni.
Mimo wszystko, zważywszy, że "astrologowie ogłaszają lato: populacja patologii zwiększa się", a ja nie zamierzam martwić się o swój refleks, uznałem, że zaopatrzę się w jakiś spray na owady.
Ostatnio dość popularny jest ten na niedźwiedzie, teraz pytanie:
Czy użycie go w sytuacji bezpośredniego zagrożenia o własne/cudze życie, mimo zaleceń producenta, by nie używać go na ludziach (stężenie żrące), jest dozwolone, czy będą problemy? Oczywiście tłumaczyłbym hobby związanym z łonem natury i, że akurat miałem pod ręką i musiałem walczyć o zdrowie/życie. Proszę o Wasze opinie, najlepiej ukierunkowane prawnie, to w Nas leży przyszłość zarówno Nasza jak i w obronie tych, którzy przez głupotę sami Nam szkodzą.