Pewnego razu grzybiarz wybrał sie do lasu, i tak chodzi, chodzi po tym lesie szukając grzybów i nagle słyszy głos
'grzybiarzu grzybiarzu'
ale rozgląda się, nie widzi nikogo, wiec szuka dalej, znowu słyszy
'grzybiarzu, grzybiarzu'
i zaczyna podążąć w kierunku z którego dochodzi głos, znowu słyszy, tym razem wyraźniej
'grzybiarzu, grzybiarzu'
i nagle zauważa taki wielki 3 metrowy grzyb, który mówi do niego
'grzybiarzu grzybiarzu, czy chciałbys mnie zerwać'
'oczywiscie, że bym chciał, jestes taki wielki'
'grzybiarzu, grzybiarzu, ale jestem królem grzybów i możesz zerwać mnie tylko pod jednym warunkiem'
'jakim?' - zapytał zaciekawiony
'musisz zmnie wyruchać'
'ale jak mam to zorbic, przecież jesteś grzybem?'
'zmienie się w 8 letnią dziewczynkę ..'
- i tak właśnie kurwa było wysoki sądzie a nie jak ta gówniara mówi.
'grzybiarzu grzybiarzu'
ale rozgląda się, nie widzi nikogo, wiec szuka dalej, znowu słyszy
'grzybiarzu, grzybiarzu'
i zaczyna podążąć w kierunku z którego dochodzi głos, znowu słyszy, tym razem wyraźniej
'grzybiarzu, grzybiarzu'
i nagle zauważa taki wielki 3 metrowy grzyb, który mówi do niego
'grzybiarzu grzybiarzu, czy chciałbys mnie zerwać'
'oczywiscie, że bym chciał, jestes taki wielki'
'grzybiarzu, grzybiarzu, ale jestem królem grzybów i możesz zerwać mnie tylko pod jednym warunkiem'
'jakim?' - zapytał zaciekawiony
'musisz zmnie wyruchać'
'ale jak mam to zorbic, przecież jesteś grzybem?'
'zmienie się w 8 letnią dziewczynkę ..'
- i tak właśnie kurwa było wysoki sądzie a nie jak ta gówniara mówi.