Humor
2 l
14
Mam dla was krótką, acz sądzę, że ciekawą dla was sytuację, z życia mego, z dnia wczorajszego.
Kontekst: żona oglądała z synem program o zwierzętach na National Geographic.
Pierwszy odcinek był o 5 letniej niedźwiedzicy, która samotnie wychowywała młode.
Początek obejrzałem, a później wyszedłem do ogródka zreanimować pompę, ponieważ nie chciała coś tłoczyć wody.
Wracam z roboty, jem kolację w kuchni, wchodzi żona i następuje krótka wymiana zdań:
Żona: Ej, niedźwiedzie, to są takie murzyny.
Ja: Bo samiec zrobił młode samicy i wyszedł po fajki?
Żona: No. A jak na siebie później wpadli, to zaczęli się ze sobą bić.
No nie wiem jak wy, ale dla mnie dość bazowa obserwacja ;)
Kontekst: żona oglądała z synem program o zwierzętach na National Geographic.
Pierwszy odcinek był o 5 letniej niedźwiedzicy, która samotnie wychowywała młode.
Początek obejrzałem, a później wyszedłem do ogródka zreanimować pompę, ponieważ nie chciała coś tłoczyć wody.
Wracam z roboty, jem kolację w kuchni, wchodzi żona i następuje krótka wymiana zdań:
Żona: Ej, niedźwiedzie, to są takie murzyny.
Ja: Bo samiec zrobił młode samicy i wyszedł po fajki?
Żona: No. A jak na siebie później wpadli, to zaczęli się ze sobą bić.
No nie wiem jak wy, ale dla mnie dość bazowa obserwacja ;)