Przychodzą żydzi do Hansa w Auschwitz i proszą:
-Hans, prosimy my Ciebie postaw nam barak z okienkami.
Hans na to:
-Panowie, nie da rady, z roboty mnie wyjebią.
-ale Hans my Ciebie prosimy, zaduch w tym baraku bez okien, i do słońca nam tęskno.
Hans się złamał i mówi
- ale jak zobaczę jakiegoś w oknie, to od razu strzelam.
żydzi się ucieszyli:
- Dziękujemy Hans, dziękujemy.
Hans postawił im szklarnię
-Hans, prosimy my Ciebie postaw nam barak z okienkami.
Hans na to:
-Panowie, nie da rady, z roboty mnie wyjebią.
-ale Hans my Ciebie prosimy, zaduch w tym baraku bez okien, i do słońca nam tęskno.
Hans się złamał i mówi
- ale jak zobaczę jakiegoś w oknie, to od razu strzelam.
żydzi się ucieszyli:
- Dziękujemy Hans, dziękujemy.
Hans postawił im szklarnię