Po mojemu słabo znacie Trumpa. To jest typ zwycięzcy. I hazardzisty politycznego. Owszem, będzie propozycja pokojowa ale taka, która według Amerykanów (bo tylko ich ocena się dla niego liczy) będzie wygraną USA. A zostawienie Putinowi tego co zdobył byłoby jednak dla Amerykanów klęską polityczną. Dlatego słynny telefon po którym w ciągu 24h będzie pokój będzie brzmiał mniej więcej tak "Zrobisz tak jak ja chcę bo jak nie to dam Ukrainie wszystko o co poprosi z moim błogosławieństwem użycia tego na terytorium Rosji. I walnę takie embargo, że zatęsknisz za sankcjami Reagana. I w przeciwieństwie do UE dopilnuję żeby było skuteczne." Oczywiste jest że nie będzie chciał powrotu do granic z lutego 2022 więc pytanie brzmi - ile Ukrainy odda za pokój.