34
Siemka dzidki gamerzy! Wiecie co? Wziąłem się za Aloy (nie kurwa w sensie ruchable, Wy trzepiekońskie pojeby xD), ale za drugą odsłonę serii. I mam pewne pytanko. Tutaj jest mój postęp po około 11h grania (wraz z prologiem):
Horizon Forbidden West
A tutaj dosłownie co mnie jeszcze czeka!
Horizon Forbidden West
Nieodsłonięta mapa jest tak duża, że nawet nie mieści się w ekranie. Gdzie zatem pytanie? Otóż czy wystarczy mi życia aby tytuł ukończyć na ~90%? Dodam też, że gra zawiera chyba jakieś DLC, bo na planszy tytułowej jest napisane, że aby zobaczyć zawartość czegoś tam to trzeba więcej fabuły zrobić.  Staram się robić wszystko pokolei a ostatnie to właśnie wątek fabularny. Odsłaniam lokacje, znajdźki, misje poboczne i cały szajs zapychający czas graczowi.

Jest sens ciągnąć to ile się da nim place mi nie zdechną od reumatyzmu, czy dać sobie spokój i zagrać w coś fabularnego, ale krótszego? Dodam, że przy pierwszej części bawiłem się całkiem nieźle.
0.075567007064819