Dyskusje ogólne
2 l
40
Ze trzy miesiące zagadałem do kasjerki z biedry czy chce wyjść na kawę/spacer. Spławiła mnie, mam chłopaka i te sprawy.
Później zero interakcji, nawet spojrzenia, totalna olewka.
Dzisiaj myła podłogę na sklepie tą maszyną i zajebała mi nią w nogę "przypadkiem" hehehe.
Myślicie że przemyślała sprawę i jednak chce iść na tą kawę?
Później zero interakcji, nawet spojrzenia, totalna olewka.
Dzisiaj myła podłogę na sklepie tą maszyną i zajebała mi nią w nogę "przypadkiem" hehehe.
Myślicie że przemyślała sprawę i jednak chce iść na tą kawę?