45
Wyborcza
Fajny ten artykuł, taki ustawiony pod tezę, że ksiądz zły i nęka biedną rodzinę, ale czego się spodziewać po Wyborczej

bo z tego co mówi ksiądz:
-Kupił legalnie działkę w 2018 z zamiarem postawienia tam parkingu (działka sąsiaduje z parafią) oraz tego, że ubiekt po prostu oszpeca okolicę kościoła
-Wniosek o rozbiórkę złożył jeszcze w 2018 roku i wg. księdza nikt tam nie mieszkał wtedy i rodzina wprowadziła się dopiero później
-Coś jest na rzeczy, bo do dokumentacji są dołączone zdjęcia całego budynku, również środka i nikogo tam nie widać

Ten dom to straszna rudera, ubikacja znajduje się na dworze, a jedyny dostęp do wody to studnia (a to jest w środku miasta), więc ewidentnie chodzi o działkę
Wyborcza
Wyborcza
Mieszkańcy twierdzą, że dziadkowie kupili działkę 70 lat temu, ale nie mają aktu prawnego, bo wtedy kupowało się na "gębę" XD

Chcą się sądzić o zasiedzenie, ale jeśli ich tam nie było to nic nie ugrają (chociaż ich ojciec prawdopodobnie przebywał w poprzednich latach w mieszkaniu, ale zmarł)

Ksiądz faktycznie zgłosił do PGE, żeby wyłączyli prąd na działce, ale co mu się dziwić. Teraz już stwierdza, że niech już sąd zdecyduje, a jak zasądzi zasiedzenie to parafia przynajmniej odzyska część pieniędzy od osoby, która sprzedała parafii akt własności

Jednak Wyborcza przedstawiła sytuację w całkowicie absurdalny sposób i obrzydliwy sposób, żeby tylko zasiać nienawiść w stronę kościoła, co się zresztą u ich czytelników udało
Wyborcza
0.063076972961426