Dyskusje ogólne
2 l
63
Dzidka edukacyjna.
Wkurza mnie jęczenie że kombajn jedzie po drodze i biedne samochody nie mają miejsca, muszą zwalniać. Wyjaśniam czemu jesteście debilami: kombajn nigdy nie jedzie daleko, to jest zazwyczaj kilkadziesiąt w porywach do kilkuset metrów. Teoretycznie powinien zdemontować header i założyć go na polu. Zamieszczam filmik prezentujący zakładanie tego ustrojstwa:
Wkurza mnie jęczenie że kombajn jedzie po drodze i biedne samochody nie mają miejsca, muszą zwalniać. Wyjaśniam czemu jesteście debilami: kombajn nigdy nie jedzie daleko, to jest zazwyczaj kilkadziesiąt w porywach do kilkuset metrów. Teoretycznie powinien zdemontować header i założyć go na polu. Zamieszczam filmik prezentujący zakładanie tego ustrojstwa:
A to tylko zakładanie, jeszcze trzeba zdemontować. Ci którzy nigdy nie byli na wsi domagają się żeby rolnik robił to dwa razy: raz jadąc na pole i raz wracając. W tym czasie mógłby skosić całe pole i pojechać na następne zamiast się pieprzyć z tym szajzem, ale nie może bo jedzie panisko z miasta dla którego zwolnić na 20 sekund i się przesunąć na pobocze to za duży wysiłek. Puknij się jeden z drugim w głowę.
Miastowym się wydaje że wieś to cisza, śpiew ptaszków i kolorowe kwiatki. Prawda jest taka że w okresie kiedy miastowi mają wakacje to na wsi zaczyna się zapierdol od rana do nocy. Nie, rolnik nie może odłożyć koszenia na jutro, musi kosić dopóki ma warunki, od kiedy się robi widno do zmroku i po zmroku też jeszcze ile da radę bo jak w nocy spadnie deszcz to nie "zawali dedlajna" w sprawie która nikogo nie obchodzi tylko może stracić całe plony. Kombajn hałasuje i kurzy. Zwierzęta śmierdzą. Latem na wsi się pracuje, jest głośno i wcale nie tak jak na obrazach o sielskiej wsi.
Więc jeśli któreś panisko jest oburzone tym że na wsi na drodze czasem leży trochę błota, jedzie coś bardzo wolnego i szerokiego albo ktoś pędzi krowy albo wozi obornik w te i we wte cały dzień - zostańcie w mieście. Wieś latem nie jest miejscem dla was. Tu się pracuje.
Miastowym się wydaje że wieś to cisza, śpiew ptaszków i kolorowe kwiatki. Prawda jest taka że w okresie kiedy miastowi mają wakacje to na wsi zaczyna się zapierdol od rana do nocy. Nie, rolnik nie może odłożyć koszenia na jutro, musi kosić dopóki ma warunki, od kiedy się robi widno do zmroku i po zmroku też jeszcze ile da radę bo jak w nocy spadnie deszcz to nie "zawali dedlajna" w sprawie która nikogo nie obchodzi tylko może stracić całe plony. Kombajn hałasuje i kurzy. Zwierzęta śmierdzą. Latem na wsi się pracuje, jest głośno i wcale nie tak jak na obrazach o sielskiej wsi.
Więc jeśli któreś panisko jest oburzone tym że na wsi na drodze czasem leży trochę błota, jedzie coś bardzo wolnego i szerokiego albo ktoś pędzi krowy albo wozi obornik w te i we wte cały dzień - zostańcie w mieście. Wieś latem nie jest miejscem dla was. Tu się pracuje.