Dyskusje ogólne
2 l
102
Cześć. Ostatnia gra którą katowałem to wiedźmin 3 w 2015 roku, od prawie 10 lat żadna gra mnie tak nie wciągneła żebym grał dłużej niż godzinę. Wracałem ze szkoły i katowałem ponad 10h dziennie. w 5 dni zrobiłem prawie 70h i przeszedłem wieśka. Co to się staneło... jak odzyskać radość z gier... a może z życia? Chciałbym umrzeć. Pokłóciłem się już z każdym. Z bratem, z matką, z przyjacielem którego znam ponad 20 lat XD Zostałem sam i nie mam ochoty wstawać, ale wstaję i zapierdalam tylko po co... 0 czegokolwiek tylko robota, obiad, spanie, zepsute to życie. od 5 lat nie byłem na urlopie takim że min. tydzień. Jak byłem to na L4 i leżałem z lekami i popijałem browarem. Jak odzyskać radość z życia? Codziennie czuję się jakbym pracował za karę, nawet nie patrzę ile zarabiam, pracuję żeby pracować żeby mieć jakikolwiek cel w życiu. Bo jakbym nie pracował to chyba bym oszalał sam ze sobą. Im więcej wolnego czasu tym bardziej się staczam. Chlanie to chyba moje jedyne hobby. Nic mi nie daje szczęścia. Zapijam weekendy żeby szybciej wrócić do roboty i zapierdalać na prywaciarza złodzieja... Nawet nie wiem co chciałem powiedzieć, po prostu nie mam z kim pogadać... Wypierdalam spać bo już po trzeciej.