Żona: martwię się o niego. Od godziny siedzi w pokoju i gapi się w ścianę. Co mam robić?
Teściowa: absolutnie nic. Stul dziub najwyżej mu piwo daj i obiad. On "jest Tam"
Tymczasem ja i moja ściana, z której jestem dumny bo posprzątałem, i tak patrzę co jeszcze.
Teściowa: absolutnie nic. Stul dziub najwyżej mu piwo daj i obiad. On "jest Tam"
Tymczasem ja i moja ściana, z której jestem dumny bo posprzątałem, i tak patrzę co jeszcze.