Dyskusje ogólne
2 l
48
Siedzę i myślę. I nie tylko. Ale w międzyczasie myślę. Nie jestem jednowątkowy. I tak myślę, że ludzie między sobą, a także między gatunkami (bo przecież hominidów było więcej i funkcjonowały ze sobą względnie jednocześnie z punktu widzenia wszechświata), na początku walczyli pewnie na kły i pazury. Dopiero potem któryś wziął w rękę kamień (daj kamienia!) i zajebał drugiemu w zakuty łeb. Noted, działa. Potem chciał zajebać drugiemu, to ten zamiast zbliżać się po prostu pierdolnął go kamieniem z odległości i zabił. To ten nazbierał kamieni, w przenośni oczywiście, i chciał polować na innych rzucając kamieniami, ale z kolei inny jeszcze bardziej inteligentny rzucił kamieniem który miał na sznurku z liany i zabił tego z kupą kamieni, i tak dalej, militaria ewoluowały wraz z człowiekiem, ale nie mogę się pozbyć wrażenia że prócz procesu wykorzystania materiałów wybuchowych zapoczątkowanych tak naprawdę jeszcze przed Chrystusem, w dalekich Chinach, to nie daliśmy kroku naprzód jeśli chodzi o typy wymyślonej i stosowanej broni. W sensie że tak naprawdę rzucamy dalej kamieniami. Większymi i szybciej, ale nadal bierzemy kamulec, przyspieszamy go i patrzymy jak rozmazuje przeciwników. Change my mind. Czekam na kosmiczną broń z zamkniętych tematów forum war thunder. Wycieram dupę i wypierdalam.