43
Dzidki dzisiaj kolejny instalment z serii "dzidowcy zrobią wszystko żeby nie iść na terapię".
Coś o mnie? 27 lat pracoholik, sam z depresją po próbach. Nudy i tak was to nie obchodzi. 
Także przedstawiam wam swój najnowszy sposób na wyjście z piwnicy - 18 letnia włoszka. Aprilia rs125. Pojebany motocykl z dwusuwem który na bank się spierdoli. No i co zrobiło to moje marzenie drugiego dnia po zakupie? Spierdoliło się. Ale chuj. Nie sprzedam. Będę robił. 
Etap pierwszy to nowe hamulce, nowa lampa tylna, nowy łańcuch,  zawór wydechowy, kilka popękanych plastików i chyba wiązka elektryczna. Chcę zachować patynę od stania w szopie.
Po co to pisze? Bo wiem że gdzieś tam jest taki piwniczka jak ja, który potrzebuje zobaczyć że można próbować spełniać swoje marzenia i zabawa w żyrandol to nie jest jedyne wyjście.  A was wszystkich proszę, zróbcie ze mną to co admin z psem jeśli nie wstawię updateu za dwa tygodnie bo i ja potrzebuję waszej motywacji. To ten. Wypierdalam
Żeby nie iść na terapię vol. 2137
Żeby nie iść na terapię vol. 2137
Żeby nie iść na terapię vol. 2137
Żeby nie iść na terapię vol. 2137
0.064992189407349