37
Bedzie bez spoilerów.
Właśnie obejrzałem najnowsza odsłonę filmu o kwasokrwistych. 
Polecam bo jest to koncert na nostalgii który po mistrzowsku wykorzystuje sceny z filmów 1-4,a nawet pomysły że spierdolonego Prometeusza. Ale tym razem robi to dobrze i nie nachalnie.
Postacie są żywcem inspirowane takimi charakterami jak Ripley, Hicks, Hudson,Vasquez, Lambert ale nie 1 do 1, mają własne story choć łatwo odnaleźć  podobieństwa.
Mamy oczywiście "sztuczne człowieki" I bardzo miłą niespodziankę dodającą smaku całości filmu.
Sama historia jest dynamiczna i w miarę trzyma się kupy a postacie nie zachowują się jakby miały dziedziczny syf zamiast mózgu(tak mówię o Covenant) tutaj bohaterowie są naprawdę dobrze napisani i zagrani.

Jeśli miałbym wykazać jeden minus to byłby to czas inkubacji ale może to być podyktowane tym co robił8i na Romulusie korpo-szczury (gra słów celowa)

Film ma też prócz scen skopiowanych kilka fajnych pomysłów jakich nie było wcześniej "balet w 0 G ze "wspomagaczami" jest świetny

Dzidki polecam obejrzeć bo warto. 


Największy plus nie ma DEI, nie ma LPG to poprostu film o koszmarach z kosmosu.
0.071735143661499