112
Z cyklu cudze chwalicie swojego nie znacie
Na wiele lat przed Turkiem Yusufem Dikecem w taki sam, nonszalancki sposób strzelał Polak, Józef Zapędzki. Też z ręką w kieszeni, też bez żadnych optycznych wspomagaczy.
Pierwszy złoty medal zdobył jako 39-latek w Meksyku. Drugi - cztery lata później w Monachium.

Mógł mieć trzeci, ale - uwaga! - działacze sportowi kupili mu zły proch do nabojów. I to mimo że wiele razy ostrzegał, że kupują taki, z którym nic się nie da zwojować. Kupili taki trochę dlatego, że był tańszy, a trochę dlatego, że Pan Józef miał na każdy temat swoje zdanie i pewnie go nie lubili.
0.063004970550537