Hobby
2 l
38
Drodzy dzidowcy
Nie chcę brzmieć jako eko-pedał (jebać zielonych i całą tę HIVową zgraję), ale widząc posta kolegi z jedzeniem raków (które aż za bardzo mi wyglądały na nasze polskie) uznałem że mała dzida edukacyjna się przyda, tylko nie cisnąć mi tu po koledze, bo sam mając szansę bym je wpierdolił.
Do rzeczy.
Nasza populacja raków, raka szlachetnego(Astacus astacus) jest zagrożona przez Raka ciapatego... *ekhm pręgowanego (Orconectes limosus). Nachodźca nie dość że jest odporny na warunki środowiskowe - nasz, polski rak, nie na darmo nazywa się szlachetnym - żyje tylko w czystych zbiornikach. Jego amerykański odpowiednik nie ma tego problemu. W syfie też się rozmnoży.
Ale to nie jest powód żeby demonizować ten inwazyjny gatunek, którego mięso choć ma smak raczego ma niżsża wartość smakową niż nasz rodzimy rak?
Oczywiście, że nie, przybywa z podarkami, niczym Maur z "Konrada Wallenroda". Przynosi raczą dżumę który dziesiątkuje jego szlachetny odpowiednik.
Innymi słowy, jestem spasionym chujem, aczkolwiek trzeba chronić nasze rodzime gatunki i wygnać gatunki inwazyjne. Zresztą jestem na dzidzie, nie muszę tłumaczyć co znaczą nachodźcy.
Kończę swoją tyradę, wzywam was do wyławiania raków pręgowanych i ochrony tych polskich, szlachetnych.
Zgodnie z tradycją, WYPIERDALAM dalej lurkować
PS. nie cisnąć mi tu po koledze, bo sam bym je wpierdolił.
PPS. Polecam apkę iNaturalist żeby rozpoznawać gatunki, nie wiem czy ta nazwa bo zaczęła się od pedałów z iPhonami, ale mi służy od dawna na Androidzie
Nie chcę brzmieć jako eko-pedał (jebać zielonych i całą tę HIVową zgraję), ale widząc posta kolegi z jedzeniem raków (które aż za bardzo mi wyglądały na nasze polskie) uznałem że mała dzida edukacyjna się przyda, tylko nie cisnąć mi tu po koledze, bo sam mając szansę bym je wpierdolił.
Do rzeczy.
Nasza populacja raków, raka szlachetnego(Astacus astacus) jest zagrożona przez Raka ciapatego... *ekhm pręgowanego (Orconectes limosus). Nachodźca nie dość że jest odporny na warunki środowiskowe - nasz, polski rak, nie na darmo nazywa się szlachetnym - żyje tylko w czystych zbiornikach. Jego amerykański odpowiednik nie ma tego problemu. W syfie też się rozmnoży.
Ale to nie jest powód żeby demonizować ten inwazyjny gatunek, którego mięso choć ma smak raczego ma niżsża wartość smakową niż nasz rodzimy rak?
Oczywiście, że nie, przybywa z podarkami, niczym Maur z "Konrada Wallenroda". Przynosi raczą dżumę który dziesiątkuje jego szlachetny odpowiednik.
Innymi słowy, jestem spasionym chujem, aczkolwiek trzeba chronić nasze rodzime gatunki i wygnać gatunki inwazyjne. Zresztą jestem na dzidzie, nie muszę tłumaczyć co znaczą nachodźcy.
Kończę swoją tyradę, wzywam was do wyławiania raków pręgowanych i ochrony tych polskich, szlachetnych.
Zgodnie z tradycją, WYPIERDALAM dalej lurkować
PS. nie cisnąć mi tu po koledze, bo sam bym je wpierdolił.
PPS. Polecam apkę iNaturalist żeby rozpoznawać gatunki, nie wiem czy ta nazwa bo zaczęła się od pedałów z iPhonami, ale mi służy od dawna na Androidzie