29
Witam towarzystwo, dzisiaj będzie trochę przydługa dzida o tym, że pieniądze szczęścia nie dają, a komfort i szczęście to dwie inne rzeczy i dlaczego nawet najwygodniejsza kanapa na świecie jest czasem gorsza od ławki na dworcu.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego,że jest sporo dzidowców, robiących w januszexach za najniższą i dla nich to będą wydumane problemy i żebym nie pierdolił. Jednak zawsze są dwie strony medalu.
Wygodna kanapa
No, ale od początku. Od zera do klasy średniej.

Ostatnie 10 lat poświęciłem na napierdalanie w robo. Zaczynałem kiedy sytuacja była średnia w kraju, w moim mieście wtedy było ok.20% bezrobocia. Wyprowadziłem się do Wwa gdzie zaczynałem w chujo robotach. Oprócz roboty, weekendy spędzałem na szkoleniach, podnoszenieku expa, kwalifikacji itp. Cały czas napierdalałem piątek, świątek, siedzenie w nowy rok itp.bez czasu na, cokolwiek innego, tylko robo. Co większy upgrade to zmieniałem stanowiska albo firmy i w górę wyścigu szczurów.

Po czasie sytuacja się ustabilizowała - obecnie kasuję 20K / mies., odpowiadam za pracę kilkudziesięciu ludzi w PL i kilkunqstu za granicą. Spłacony apartament za x set tysięcy, fura/komóra itp. Generalnie wymagania p0lki spełnione i teoretycznie sukces.

Jakie są tego plusy - no komfort życia. Jak idziesz na zakupy to nie nyślisz ile co kosztuje tylko łapiesz co potrzeba. Tak samo jeśli chodzi o ciuchy, wakacje itp. Potrzeba kupić kilka nowych garniturów - luz, idziesz do galerii czy krawca wybierasz co Ci się podoba, pik kartą pin i zielony, poszło.Samica chce lecieć na Mauritius czy Karaiby, luz jak się urlop ogarnie to klikasz na bookingu, paypal i gotowe. Spodobała się Alfa Giulia, bo ładna? Hyc i zarezerwowana. Kitchen Aid potrzebny?Ok, bierz ten ze wszystkimi addonami. W pubie nie ma drinka w karcie, na którego masz ochote, ale za dopłatą 100PLN zrobią? Heh, mieszaj pan i nie rozśmieszaj itp.itd. Życie na bezczelu.

Niestety wszystko ma swoje konsekwencje. Dostajesz w zamian problemy ze zdrowiem, ciśnieniem od stresu i siedzenia dupogodzin. Dochodzi do tego otępienie, wieczne zmęczenie poza robo, wypalenie itd. Przez brak czasu dla innych bardzo często ustanie albo zerwanie kontaktów, bo ile razy można odmawiać zanim się ludzie nie obrażą. Brak czasu i bezsenność, bo mózg napierdala cały czas myśląc intensywnie. Co jakiś czas łapie wszechogarniający smutek, depresje itp. Dodatkowo trzeba często udawać, że wszystko jest git i robić dobrą minę do złej gry żeby w środowisku sukcesu nie być wykluczonym.

Powoli dobijając do brzegu i puenty. Kupiłem ostatnio bardzo wygodną kanapę. Jest doskonale wykonana, z wysokiej jakości materiałów. Siedzę sobie sam na tej zajebiście wygodnej kanapie z nosem spuszczonym na kwintę i wspominam, że ostatni raz naprawdę szczęśliwy byłem wiele lat temu jak z chłopakami siedzieliśmy pltrochę poniszczonych drewnianych ławkach na dworcu paląc blunty, bo nigdzie indziej nie było gdzie pójść. Może i byliśmy biedni w tym zapyziałym województwie lubuskim, ale wszystko było jakieś prawdziwsze i bardzo chętnie zamieniłbym tę doskonałą pikowaną kanapę na tamtą drewnianą ławkę.

Dziękuję Ci drogi dzidowcu, który dobrnąłeś do końca moich wypocin. Jeśli chodzi o napierdalanie hajsu to zacytuję otyłego pana Czy warto? Czasami tak. A czasami nie.Zależy.
Podsumowując jeśli chcesz podporządkować swoje życie pod zarabianie hajsu legalnymi metodami to jest to do zrobienia, ale zastanowiłbym się dwa razy.

Czy wiedząc to co teraz podjąłbym takie same decyzje? Chyba nie, zanim zacząłem w korpo to zawsze chciałem iść do wojo latać sobie z karabinem itp. Gdybym to zrobił na pewno byłbym biedniejszy, ale może szczęśliwszy.

Pozdrawiam i wypierdalam
0.072412014007568