11
"- My się w ogóle nie różnimy, Yarpen.

Krasnolud obrócił się gwałtownie.
- Wcale się nie różnimy - powtórzyła Ciri. - Przecież ty myślisz i czujesz tak jak Geralt. I jak… jak ja. Jemy to samo, z jednego kociołka. Pomagasz Triss i ja też. Ty miałeś babkę i ja miałam babkę… Moją babkę zabili Nilfgaardczycy. W Cintrze.

- A moją ludzie - powiedział z wysiłkiem krasnolud. - W Brugge. W czasie pogromu. "
Wiedźmin, ten książkowy rzecz jasna, 
porusza tyle kwesti filozoficznych - społecznych, że można by na tym napisać niejedną pracę doktorską. Ma ciekawą fabułę i świat, czyta się go bez zamulania i pokazuje w formie metafory prawidze oblicze świata i tego na czym stoi. Czemu go nie dopuszczają do listy lektur ? Czy aż tak bardzo może wzbudzać do myślenia ?
0.071141004562378