Wiedza
2 l
51
Dobry wieczór. Jak w tytule. Udało się dorobić i mam 100k górki. Nie stać na żadna nieruchomość więc padło na obligacje. Nie zależy mi żeby zarobić, ale żeby nie stracić. Za 10 lat kończą się dopłaty do kredytu 2%. Doradca finansowy wytłumaczył dlaczego nie warto nadpłacać tego kredytu dopóki są dopłaty więc postanowiłem zakupić obligacje. Teraz pytanie które? Brać pazernie od razu na 10 lat (EDO) , bo najlepsze oprocentowanie czy powoli co 3 - 4 lata (TOSY I COIE)? Nie wiem co to znaczy, że są indeksowane inflacja czy zmiennoprocemtowe? Coś ktoś podpowie, podsunie jakiś pomysł?