5
Wczoraj pisałem o wrażeniach po seansie nowego obcego, dziś napiszę o animowanym serialu z uniwersum terminatora, dostępnym od dziś na niggflixie


******SPOILERY*******


Powiem tak - serial nawiązuje do ostatnich filmów, a konkretnie do tego jak przepotwornie chujowe były. Trailer narobił mi smaka, myślałem że coś z tego będzie, o ja naiwny... Serio, jestem w szoku że w 2024 można wydać takie gówno, mając do dyspozycji taką licencję, ale po kolei:

- technicznie to jest kurwa dramat, serial umiejętnie łączy to co najgorsze w obecnym anime - kreska tak chujowa, że lepszą widziałem w budżetowych hentaiach, a do tego 3d na poziomie gier z ps2 animowane w 10 klatkach na sekundę, zęby bolą i oczy zachodzą ropą od samego patrzenia. Dźwięk to obraz nędzy - strzały brzmią jakby ktoś odpalał kapiszony, muzyka niby jakaś jest ale tak miałka że nawet ciężko ją wychwycić, a przecież już taki polski terminator: resistance pokazał jakie cuda można zrobić z motywem Brada Fiedela
- jako że mamy 2024 rok to jednym z głównych bohaterów musi być silna kobieta (na szczęście nie czarna), która to biega, skacze, zapierdala jakby miała super moce (a nie ma) i generalnie napierdala się z t800 jak równy z równym; do tego główny męski bohater, który przez 90% simpi do Ai, zamiast zainteresować się swoimi dziećmi. A'propos dzieci to jest standardowo - są tak wkurwiające że gdzieś od 2 odcinka (jest 8) zaczyna się kibicować złolowi żeby już powybijał całe to towarzysto i skrócił nasze męki. Co do owego t800 to generalnie istnieje i tyle, ma zeza jak szturmowcy w starwarsach a jedyny plus, że na końcu jest lekki plot twist z nim związany. Jest jeszcze pomoc domowa głównego bohatera, ale jej wątek jest tak z dupy, że przebija nawet finał romulusa. 
- fabuła? ehh... twórcy najwyraźniej uznali że dark fate było zajebistym filmem i tu też na pierwszym planie jest nie skynet a jakieś gówno o nazwie kokoro (szkoda kurwa że nie rokoko euro spoko...), i przez połowę serialu śledzimy nużący dialog pomiędzy nią a głownym bohaterem o istocie ludzkości i dlaczego trzeba ją chronić/zajebać. Wszystko fajnie, tylko to nie traktat filozoficzny a jebany terminator, idzie ochujeć słuchając tych wynurzeń, na szczęście istnieje opcja przewijania, bez tego nie zmęczyłbym tych 8 odcinków. Inna kwestia że wnioskując po podjętych akcjach to  Ai chyba samo nie wie czego chce...
- nawiązania do filmów są (cytaty, scena na posterunku, motocykl, itp.) ale wszystko jakieś takie drętwe i bez pomysłu, spokojnie można było ich nie wtrącać i serial nic by nie stracił

Ogólnie serial mocno mnie rozczarował (zdecydowanie to nie poziom edgerunners), jeszcze gdyby fabuła była ok to przymknąłbym oko na stronę techniczną ale tu też niestety jest nędza. Stracone 2 godziny życia (byłoby więcej ale przewijałem). Dla mnie mocno naciągane 3/10, nie polecam ale pozdrawiam - Adam Małysz
0.07666015625