53
Załóżmy że podatków nie ma wcale.

wy serio wierzycie, że jakby nagle wszystkie podatki zniknęły to ktoś zamiast 3400 zarabiałby 6000zł? No raczej nie, zarabiałby minimalną tylko brutto=netto czyli jakieś 4500. Te dodatkowe koszty pracodawca po prostu by sobie zatrzymał. Bo niby dlaczego miałby płacić komuś kto pracował w miarę wydajnie za 3400 nagle 6000zł?  W zamian ten na minimalnej nie miałby żadnych usług publicznych oprócz tych podstawowych jak policja i straż pożarna. Czy on za te 1100 zł różnicy byłby w stanie opłacić ubezpieczenie zdrowotne sobie i dzieciakowi (porównywalne z tym przed czym ubezpiecza cię NFZ a nie jakiś śmiech na sali luxmedu za 60pln), zapłacić za szkołę dzieciaka? A "ten na minimalnej" to 50% społeczeństwa

Niektóre usługi się zwyczajnie całkowicie nie opłacają tak jak np. szkoła podstawowa na wsi dla 10 dzieci na rocznik albo gminny autobus do szkoły dla piątki dzieciaków mieszkających na granicy powiatu albo np dojeżdżający lekarz rodzinny do obszarów o bardzo niskiej gęstości zaludnienia.
0.10548114776611