Pytanie
2 l
38
Jak zapewne wiecie, nie żyje ten gość z budki suflera. Ja nie o nim chciałem, tylko o jego piosence.
Jak to się stało, że jolka, jolka... piosenka o luzowaniu szpary przez mężatego szona, którego mąż zapierdalał za granicą na ich wspólne lepsze jutro, nie jest hejtowana na tej stronie? Wręcz przeciwnie, jest często miło i cieple wspominana, a przez najbliższe dni, w zwiazku ze śmiercią grajka, będzie tymczasowym hymnem dzidy.
Jak to się stało, że jolka, jolka... piosenka o luzowaniu szpary przez mężatego szona, którego mąż zapierdalał za granicą na ich wspólne lepsze jutro, nie jest hejtowana na tej stronie? Wręcz przeciwnie, jest często miło i cieple wspominana, a przez najbliższe dni, w zwiazku ze śmiercią grajka, będzie tymczasowym hymnem dzidy.