Dyskusje ogólne
2 l
70
Szanowni państwo, opiszę Wam jak straciłem 800zl w 10 min.
Podjechałem na małe zakupy do Auchan, a że jeżdżę dość nietypowym autem, tj. hyundai coupe z 2007 zauważył mnie spocony gościu, karnacji powiedział bym że Rumunka skurwiła się z Gruzinem. Spytał się czy chcę perfuma, od razu zaprzeczylem. Zaczął pytać się o auto, jako silnik i wogóle zaczął wychwalać jakie ładne. Wyjął jakieś pudełko z perfumami, zasłonił do połowy nazwę palcem tak że wyglądały na Boss, zaczął nawijke że takie drogie i pachnące, wyjął je i psiknął mi na rękę. Znowu zaczął gadać, morda się nie zamykała, jakieś historie z życia i potem znowu o perfumach. A to na prezent, a to dla matki, babci siostry i żony szwagra. Nawrzucał mi z 5 różnych opakowań, powiedziałem że mam 20 zł to zaczął nawijke że bez przesady i że obok jest bankomat. Wyjął jakieś perfumy kolejne z torby i powiedział "dobra masz niech stracę, one 400 zł kosztują". Podeszliśmy do bankomatu, morda mu się nie zamykała, zaczął opowiadać że to co mi dał to z 3k już warte, w międzyczasie zalewając mnie dosłownie kolejnymi opakowaniami perfum. Przy wypłacie hajsu tak mnie zbajerowal że dałem mu 500zl. Znowu coś tam gadka szmatka, znowu zaczął mi wpychać kolejne opakowania i poprosił o pieniądze na dobre jedzenie. Podchodzimy do bankomatu, ja już z plecakiem zapełnionym po brzegi, pytam się ile na te jedzenie, on że co łaska, zaproponowałem 200 zł a on że 300. Wypłaciłem mu to, on dołożył mi jeszcze 2 opakowania, pożegnał się i poszedł. Ja postałem chwilę w szoku co właśnie odjebałem, ale z myślą no dobra tyle tego mam, przynajmniej markowe, chuj że kradzione, jakoś z czasem odrobię stratę i sprzedam po ludziach czy na olx. Jako że plecak miałem pełny, wróciłem do domu, wypakowalem wszystko i zacząłem sprawdzać ceny i nazwy. Punkt kulminacyjny-
Savane dior na allegro za 15 zł,
Euphory girl 15zl,
BOSco intensive collection xD za jakieś grosze,
kilka innych gowien, łącznie 17 opakowań najtańszego gówna.
Do tej pory jak to pisze nie dotarło do mnie jak dałem się łatwo ojebac na hajs. Gościu tak mnie ołomotał że nie byłem sobą, normalnie odmawiam jak ktoś taki mnie atakuje. Nikt nie jest tak głupi jak ja więc nawet nie będę pisał że to przestroga, w komentarzach i tak mnie zwyzywacie i zminusujecie. Policzę ile jestem w plecy i napiszę w komentarzu poniżej, wypierdalam.
Podjechałem na małe zakupy do Auchan, a że jeżdżę dość nietypowym autem, tj. hyundai coupe z 2007 zauważył mnie spocony gościu, karnacji powiedział bym że Rumunka skurwiła się z Gruzinem. Spytał się czy chcę perfuma, od razu zaprzeczylem. Zaczął pytać się o auto, jako silnik i wogóle zaczął wychwalać jakie ładne. Wyjął jakieś pudełko z perfumami, zasłonił do połowy nazwę palcem tak że wyglądały na Boss, zaczął nawijke że takie drogie i pachnące, wyjął je i psiknął mi na rękę. Znowu zaczął gadać, morda się nie zamykała, jakieś historie z życia i potem znowu o perfumach. A to na prezent, a to dla matki, babci siostry i żony szwagra. Nawrzucał mi z 5 różnych opakowań, powiedziałem że mam 20 zł to zaczął nawijke że bez przesady i że obok jest bankomat. Wyjął jakieś perfumy kolejne z torby i powiedział "dobra masz niech stracę, one 400 zł kosztują". Podeszliśmy do bankomatu, morda mu się nie zamykała, zaczął opowiadać że to co mi dał to z 3k już warte, w międzyczasie zalewając mnie dosłownie kolejnymi opakowaniami perfum. Przy wypłacie hajsu tak mnie zbajerowal że dałem mu 500zl. Znowu coś tam gadka szmatka, znowu zaczął mi wpychać kolejne opakowania i poprosił o pieniądze na dobre jedzenie. Podchodzimy do bankomatu, ja już z plecakiem zapełnionym po brzegi, pytam się ile na te jedzenie, on że co łaska, zaproponowałem 200 zł a on że 300. Wypłaciłem mu to, on dołożył mi jeszcze 2 opakowania, pożegnał się i poszedł. Ja postałem chwilę w szoku co właśnie odjebałem, ale z myślą no dobra tyle tego mam, przynajmniej markowe, chuj że kradzione, jakoś z czasem odrobię stratę i sprzedam po ludziach czy na olx. Jako że plecak miałem pełny, wróciłem do domu, wypakowalem wszystko i zacząłem sprawdzać ceny i nazwy. Punkt kulminacyjny-
Savane dior na allegro za 15 zł,
Euphory girl 15zl,
BOSco intensive collection xD za jakieś grosze,
kilka innych gowien, łącznie 17 opakowań najtańszego gówna.
Do tej pory jak to pisze nie dotarło do mnie jak dałem się łatwo ojebac na hajs. Gościu tak mnie ołomotał że nie byłem sobą, normalnie odmawiam jak ktoś taki mnie atakuje. Nikt nie jest tak głupi jak ja więc nawet nie będę pisał że to przestroga, w komentarzach i tak mnie zwyzywacie i zminusujecie. Policzę ile jestem w plecy i napiszę w komentarzu poniżej, wypierdalam.