39
Szedłem ostatnio przez jedną wioskę i z jednego z podwórek wyleciał na mnie burek, taki typowy kundel sięgający może do kolan. Skurwiel warczał i szczekał i mimo tego, że próbowałem go ignorować, postanowił mnie ujebać w nogę. Oczywiście byłem na to przygotowany i zanim mnie chapnął, dostał gazem po pysku, po czym podkulił ogon i zaczął spierdalac. Gaz widocznie ograniczył mu percepcję, bo jebany wleciał na pełnej piździe w mur xD. Zaraz po całej akcji wybiegł jego właściciel i zaczął się coś sapać, że psa mu zaatakowałem i że pójdzie z tym na policję. Pozbierał pchlarza i zawiózł do weta.

Okazalo się, że kundel ma po gazie trwale uszkodzony węch, oslepł całkiem na jedno oko, a na drugie prawie też. Do tego ma niedowład prawej strony po wyjebaniu w mur.

Znam jego właściciela i wiem, że to mściwa menda. Czy grozi mi coś z tytułu uszkodzenia tego jebanego kundla, czy raczej mogą mnie cmoknąć w pompkę?
0.058631181716919